sobota, 3 marca 2012

Świat alternatywny




Krótkie, wyssane z palca opowiadanie, które jednak pokazuje coś, co zdaje się nam umykać.



W pewnym- alternatywnym względem naszego-  świecie, istnieje najważniejszy dla wszystkich zwyczaj. Ową tradycją  jest wielka loteria. Los do tej loterii kosztuje 3 złote, za które można skreślić 6 z 49 liczb. Wiele osób kupuje od razu ogromną ilość kuponów by zwiększyć szansę powodzenia w grze.

Jeżeli ktoś wygrywa, to od razu kolektura, w której zakupiono los jest znana w całej okolicy. Posiadacz szczęśliwego losu zostaje okolicznym bohaterem i uważa się za wybrańca losu.

Wygraną jest szansa na to by żyć wiecznie u boku kochającego Boga. Oczywiście w tym świecie są loterie, na których można wygrać kilka ( w przypadku kumulacji kilkadziesiąt ) milionów dolarów. Jednakże nie są one popularne, bo czymże są przemijalne bogactwa, jak można wygrać bogactwo nieprzemijalne.

Szczęśliwiec po śmierci rodzi się na nowo na planecie zwanej Ziemią. Nie pamięta niestety poprzedniego świata. Tak jak było to obiecane w zasadach loterii, na Ziemi wszyscy mieszkańcy mają wieczną duszę, mogą obcować z Bogiem ( przyjmować Go nawet osobiście podczas tak zwanej Komunii Świętej) i starać się o wieczne życie u jego boku, w niebie.

Jednak na tej planecie pełnej zwycięzców najwspanialszej loterii we wszechświecie, ludzie nie potrafią się tym cieszyć. Mimo największej z możliwych nagród ( szansy na zbawienie), przez to, że jest to z góry dane wszystkim, to mało kto się z tego cieszy.

Podobno nawet ludzie bardziej radują się z, tak mało popularnych w świecie alternatywnym, wygranych finansowych niż z możliwości zbawienia.

Jest to dziwne i niepojęte.

Na szczęcie słyszałem też, o żyjących na tej planecie, normalnych ludziach, którzy budzą się każdego dnia i mówią Bogu z uśmiechem zwycięzcy- „do zobaczenia” J

Z.dzbanem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz