poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Błędy duchowieństwa
Błędy duchowieństwa bolą.
Jako katolik, relacje z osobą duchowną traktuję na zasadzie, dziecko-rodzic. A dzieci mają prawo od rodzica wymagać. Bycie księdzem, to bycie ojcem, to dawanie z siebie ofiary, to spalanie się dla Ludu Bożego. Według Katechizmu, księża pełnią wręcz rolę służebną względem świeckich, do czego nikt ich przecież nie zmuszał.
Z drugiej strony będąc członkiem Kościoła, należy sobie odpowiedzieć, co ja osobiście robię by mieć dobrych księży? W zdrowej rodzinie, dzieci mają swoje obowiązki. Czy zdaję sobie z nich sprawę i czy je wypełniam?
Z.dzbanem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz